Dziennik wojny - dziewiąta doba

Zaczynamy być zmęczeni tematem wojny, a ona nie daje o sobie zapomnieć. I dobrze, bo gdy zapomnimy, bandyta zrobi, co zechce.

W nocy armia ukraińska kontratakowała pod Kijowem, otaczając zgrupowanie rosyjskie w kotle bardzo podobnym do tego, w jaki sowieci w 1942 zamknęli Niemców. Bawi mnie, że sowieci dali się złapać na swój własny numer. 

Zniszczone przez Ukraińców rosyjskie czołgi

Generalnie, Ukraińcy walczą w stylu, w jakim ćwiczono wojnę w czasach Układu Warszawskiego: atak przeciwnika, głęboka obrona, przejście do kontrataku.

Rosjanie zaś próbują stosować strategię niemiecką z II wojny światowej i dalekie rajdy pancerne na tyły przeciwnika. Zapomnieli przy tym, czym się to dla Wehrmachtu skończyło. Jeśli tak byli szkoleni przez niemieckich instruktorów w centrum zbudowanym przez Rheinmetall, to nie mam pytań.

Poza tym, natarcia sowieckie zostały zatrzymane na większości odcinków. Nawet jeśli gdzieś zajęli jakąś miejscowość, to nic z tego nie wynika.

W Czernihowie wojska sowieckie są w mieście, a Ukraińcy trzymają przedmieścia, blokując wroga. Zaś miejscowa ludność protestuje na ulicach miasta, robiąc sowietom kipisz za plecami. Bojcy głupieją, bo scenariusza pokojowych protestów chyba nie ćwiczyli.

Oczywiście sowieci nie byliby sobą, gdyby nie odwalili imby w postaci ostrzelania elektrowni jądrowej w Zaporożu. Rano pół Europy miało zawał ze strachu.

Uaktywniło się ukraińskie lotnictwo (chyba coś było na rzeczy z tym przekazaniem samolotów). Podobno działa ukraińska flota podwodna. Tak twierdzi ukraiński Sztab Generalny, ale nic nie wiadomo o efektach. 

Na pewno natomiast działają i mają wyniki ukraińscy specjalsi. 

Rosyjska flota desantowa, która wczoraj wypłynęła w stronę Odessy nie lądowała jednak. Podobno stoi na morzu 40 km od brzegu i czeka. Bardzo to profesjonalne.

Rosjanie dalej porzucają sprzęt, ich kolumny dalej stoją z braku paliwa lub przed zerwanymi mostami. 

Świat zaczyna się zastanawiać jakim cudem to coś wygrało wojnę z Niemcami?

Według Amerykanów w akcji jest 90% zgromadzonych do inwazji sił. Z Syberii idą rezerwy. 

A efektów nie widać. 

Trwa masakra gospodarcza. Rubel zalicza kolejne rekordy spadku. 

Władze rosyjskie odcięły swoich obywateli od zewnętrznych socjalmediów, żeby się za wiele nie dowiedzieli.

P.S. O stanie armii rosysjkiej świadczy to, że pod Kijowem bój stoczyły ze sobą dwa rosyjskie oddziały. Po prostu psycha im pada.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziennik wojny - dzień trzysta sześćdziesiąty szósty trzeciego roku, pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy i dziewiąty dzień czwartego roku (1096, 1097, 1098, 1099, 1100, 1101, 1102, 1103, 1104, 1105)

Dziennik wojny - dzień sto dziewięćdziesiąty trzeci, sto dziewięćdziesiąty czwarty, sto dziewięćdziesiąty piąty, sto dziewięćdziesiąty szósty, sto dziewięćdziesiąty siódmy, sto dziewięćdziesiąty ósmy, sto dziewięćdziesiąty dziewiąty, dwusetny, dwusetny pierwszy, dwusetny drugi, dwusetny trzeci, dwusetny czwarty, dwusetny piąty, dwusetny szósty, dwusetny siódmy, dwusetny ósmy, dwusetny dziewiąty, dwieście dziesiąty, dwieście jedenasty, dwieście dwunasty, dwieście trzynasty, dwieście czternasty, dwieście piętnasty, dwieście szesnasty, dwieście siedemnasty, dwieście osiemnasty, dwieście dziewiętnasty, dwieście dwudziesty (922, 923, 924, 925, 926, 927, 928, 929, 930, 931, 931, 932, 933, 934, 935, 936, 937, 938, 939, 940, 941, 942, 943, 944, 945, 946, 947, 948, 949, 950)

Dziennik wojny - dzień sto siedemdziesiąty dziewiąty i sto osiemdziesiąty trzeciego roku (909 i 910)