Dziennik wojny - dni od dwieście trzydziestego do dwieście czterdziestego piątego piątego roku (1691-1706)
Trochę przyjrzymy się wojnie dronowej, a de facto gospodarczej między Ukrainą a Rosją i spróbujemy zrozumieć grę, jaka się tu toczy. Przy okazji, Ukraina obrywa tu rykoszetem za naprawdę żenujący poziom jej dyplomacji. Ale po kolei. O ile na początku Ukraina była wyłącznie celem uderzeń rosyjskich i skupiała się na obronie swojego nieba, to obecnie, jak wiemy te uderzenia są wzajemne. Ukraina dysponuje mniejszymi zasobami, niż Rosja i jej salwy są znacznie słabsze. Za to skutki wielokrotnie poważniejsze. O ile rosyjskie salwy idą w tysiące dronów i dziesiątki rakiet miesięcznie, co przy wysokim współczynniku zestrzeleń i tak daje setki i tysiące trafień... O tyle ukraińskie skuteczne trafienia są poniżej stu miesięcznie. Rosjanie nie podają liczby zestrzelonych rosyjskich środków napadu powietrznego, więc można przyjąć, że współczynnik zestrzeleń nie jest duży i nie ma się czym chwalić W konkretnych wydarzeniach wygląda to tak: 2 lipca – Rafineria NORSI w ...