Posty

Dziennik wojny - dni od dwieście trzydziestego do dwieście czterdziestego piątego piątego roku (1691-1706)

Obraz
  Trochę przyjrzymy się wojnie dronowej, a de facto gospodarczej między Ukrainą a Rosją i spróbujemy zrozumieć grę, jaka się tu toczy. Przy okazji, Ukraina obrywa tu rykoszetem za naprawdę żenujący poziom jej dyplomacji.  Ale po kolei.  O ile na początku Ukraina była wyłącznie celem uderzeń rosyjskich i skupiała się na obronie swojego nieba, to obecnie, jak wiemy te uderzenia są wzajemne.  Ukraina dysponuje mniejszymi zasobami, niż Rosja i jej salwy są znacznie słabsze. Za to skutki wielokrotnie poważniejsze.  O ile rosyjskie salwy idą w tysiące dronów i dziesiątki rakiet miesięcznie, co przy wysokim współczynniku zestrzeleń i tak daje setki i tysiące trafień... O tyle ukraińskie skuteczne trafienia są poniżej stu miesięcznie. Rosjanie nie podają liczby zestrzelonych rosyjskich środków napadu powietrznego, więc można przyjąć, że współczynnik zestrzeleń nie jest duży i nie ma się czym chwalić W konkretnych wydarzeniach wygląda to tak: 2 lipca – Rafineria NORSI w ...

Dziennik wojny - "Krwawy piątek" i równie krwawy ślad Moskwy - dni od dwieście dwudziestego czwartego do dwieście dwudziestego dziewiątego piątego roku (1685-1690)

Obraz
Motto Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć. A imię jego ROSJA! Nieco przerobiłem cytat z 1 Listu św. Piotra 5:8. Nie zemdlejcie z wrażenia.  Miało być o czym innym, ale życie samo napisało scenariusz.  Zatem zanim przejdę do kwestii wojny dronowej między Rosją a Ukrainą i kolejnych dziwnych ruchów kijowskiego rządu, omówimy sobie ostatnią aferę krajową z atakami nożowników.  Od razu zastrzegam, że większość z tego, co piszę, to hipotezy, a nie stwierdzone fakty. Jeśli podaję niepodważalne fakty, wyraźnie to wskazuję.  Zacznijmy od tego, że... Polacy wbrew potocznym przekonaniom wcale nie są jakoś wyrywni do ostrych reakcji. Temperament mamy bliższy Skandynawom, niż Włochom. W liczbie powstań, buntów i rewolt nie mamy startu do Niemców.  Dlatego wcześniejsze próby wygenerowania paniki w polskim społeczeństwie spaliły na panewce. Przede wszystkim dlatego, że nie miały żadnego wspólnego wzoru i dało się je "wyjaś...