Dziennik wojny - dziwne porozumienie USA-Iran i w co gra Zełeński? - dni od sto trzynastego do sto dwudziestego piątego roku (1572-1580)
Konflikt amerykańsko-irański dogasa, a może tylko przygasa. Obie strony i ich zwolennicy mówią o sukcesie, a Izrael ma to w nosie i realizuje swoją politykę. Cała sprawa wygląda jednak dziwnie w kontekście doniesień z samego Iranu. Chronologia jest taka. 31 maja opozycyjny profil Iran International ogłosił, że prezydent Pezeszkian wysłał do Mojtab Chamenei list z rezygnacją z urzędu. Miał to tłumaczyć tym, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przejął wszelką władzę i struktury cywilne nie mają nic do powiedzenia. W systemie irańskim prezydent nie może ustąpić sam, musi mieć zgodę towarzysza Stalina ... Najwyższego Przywódcy. Na drugi dzień Agencja Tansim oraz Biuro Prezydenta zaprzeczyły tej informacji. Jednocześnie siły IRGC zintensyfikowały akcje pirackie w cieśninie Ormuz, na co USA zareagowały uderzeniami w obiekty Korpusu. Na co Iran (IRGC) zaatakował Kuwejt, Jordanię i Bahrajn, a także w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabski...