Posty

Dziennik wojny - Negocjacyjna klęska Xi i wróżka ustawiająca nominacje na Ukrainie - dni od osiemdziesiątego pierwszego do dziewięćdziesiątego czwartego piątego roku (1542-1555)

Obraz
  Zaczniemy od wizyty prezydenta Trumpa w Chinach.  Temat jest dość zabawny, bo jak na dłoni widać tu nie tylko grę retoryką, ale też swoistą głupotę zachodnich komentatorów.  W czym rzecz?  Ano właśnie w retoryce.  Spotkanie obu prezydentów Trumpa i Xi miało miejsce 14 maja. Spotkali się, pogadali, po czym wydane zostały oficjalne oświadczenia.  Chińskie sążniste i pompatyczne oraz mocno retoryczne : - świat się zmienia, - możemy na tej zmianie wspólnie skorzystać, - a jak nie, to będzie wojna (przywołanie pułapki Tukidydesa), - dajcie nam zająć Tajwan, bo będzie wojna.  Biały Dom był bardziej wstrzemięźliwy  Można to przełożyć na ludzki: "Fajne spotkanie. Pogadaliśmy, wypiliśmy herbatę. Wpadniemy jeszcze kiedyś" Po trzech dniach USA sprecyzowały , co ustalono: 1. Będą budowane i pogłębiane relacje, Cesarz Kubuś Kung-fu Panda Puchatek jesienią odwiedzi Waszyngton.  2. Iran nie może mieć broni atomowej podobnie, jak Korea Północna. 3. Cieśnin...

Dziennik wojny - Afrykańsko-bliskowschodnia układanka - doby od czterdziestej piątej do osiemdziesiątej piątego roku (1506-1541)

Obraz
Pisząc o wojnach i konfliktach zbrojnych (i nie tylko zbrojnych) trzeba mieć w pamięci kilka kluczowych kwestii: - po pierwsze, w większości przypadków są one poza ocenami moralnymi, a kwestia dobry, zły, czy brzydki jest w ich kontekście nieistotna.  Wojna, jak pisał stary Clausewitz (czyli Mikołajowicz) to realizacja polityki innymi środkami, a polityka to od zawsze gra interesów.  O ile na Ukrainie z pewnym przybliżeniem można mówić o stronie słusznej i niesłusznej (choć gra geopolityczna ukraińskiego państwa zaczyna się z tych ram wysnuwać), to na Bliskim Wschodzie (i na całym Wschodzie) nie ma czystych rąk. I to trzeba przyjąć do wiadomości, jako pewną stałą. Szukanie dobrych i złych nie ma sensu, bo każdy jest umoczony po uszy. Ci sami Palestyńczycy, którzy dziś rozpaczają wobec działań militarnych Izraela, tańczyli na ulicach, gdy hamasowcy jeździli terenówkami pełnymi zwłok zgwałconych i bestialsko pomordowanych izraelskich dziewczyn. Ci sami Arabowie, którzy potępiają...