Dziennik wojny - doba sto druga
Dzień na sto dwa. Ukraińcy młócą Moskali w Sewerodoniecku do północy zajmując 70-80% miasta i spychając bojców do zajezdni autobusowej na północno-wschodnich peryferiach miasta. Zajęty przez SZU teren na południe od miasta jest poszerzany. W ten sposób sytuacja wróciła do stanu z początku moskiewskiego szturmu.
Żeby jednak wylać trochę zimnej wody na rozpalone głowy, warto pamiętać, że w Sewerodoniecku prawie nie ma regularnej armii rosyjskiej. Są kadyrowcy z Tik-tok Army i zapędzeni siłą na front mieszkańcy Donbabwe i Ługandy. Jedni nie nadają się do walki, a drudzy się do niej nie spieszą. Rosjanie bowiem, sami nie mając pojęcia o walkach miejskich, wykorzystują do tego armie „sojusznicze”.
![]() |
Ukraińskie pojazdy w Sewerodoniecku. |
To samo dzieje się w Sewerodoniecku,
gdzie do walki o miasto rzucono Czeczenów Kadyrowa i Donbabwian z
Ługandczykami. Ukraińcom co prawda pomaga tu Legion Zagraniczny, ale ci
ochotnicy sami się do tego zgłosili. Wielu z nich jest specjalistami od takich
operacji. W przeciwieństwie do bojców, z których wielu średniej wielkości
miasto widzi po raz pierwszy.
Cóż… Nasz książę Józef w ten sposób
przeszedł do historii pod Raszynem. Ale on przeżył, bo dzięki osobistej odwadze
powstrzymawszy panikę w polskich szeregach, wycofał się nim Austriacy rzucili
na ten odcinek znaczniejsze siły. Kutuzow nie miał tyle rozsądku i użyźnił
czarnoziem.
Jak jesteśmy przy precyzyjnie wyliczonej
brawurze, to żołnierzy ukraińskich, walczących pod Sewerodonieckiem i Popasną
odwiedził prezydent Zełeński.
Facet musi chyba podróżować dwoma
samochodami. W drugim wożą jego cojones.
Wbrew doniesieniom polskiej Interii, pod
Chersoniem SZU kontynuują poszerzanie przyczółka na wschodnim brzegu Inhulca.
Dziś próbowali siedmiokilometrowym frontem atakować w kierunku Nowej Kachowki,
ale ostatecznie zajęli tylko jedną wieś, Suchy Stawek. Z kolei Moskale próbowali
znów dostać się do mostu w Dawidów Brodzie, ale polegli, tracąc zabytkowy czołg
T-62, pamiętający moje narodziny. Wbrew opiniom specjalistów, ten złom nie
został skierowany do umocnienia sowieckich pozycji obronnych, ale rzucono go do
działań zaczepnych. Jedynie obudowano improwizowanymi „pancerzami”
przeciwrakietowymi, co z jednej strony powoduje, że czołg wygląda, jakby wiózł
kibel na wieży, a z drugiej zmniejsza i tak już mikre szanse załogi na
ewakuację w razie trafienia.
Sowieci ostrzelali pięcioma rakietami
obiekty w Kijowie. Po fakcie tłumaczyli się, że atakowali „polskie” T-72.
Według Ukraińców w zbombardowanych hangarach były ciężarówki i platformy do
przewozu zboża.
Grecja szykuje duży pakiet wsparcia
sprzętowego, w tym 20 tysięcy kałasznikowów. Są to prawdopodobnie te karabiny,
które w 2013 roku zostały przez reżim Poroszenki sprzedane do Libii i zostały
zarekwirowane przez władze greckie podczas transportu morzem.
Moskiewskiej agenturze w Londynie udało
się postawić na porządku dziennym Parlamentu sprawę wotum nieufności dla Borysa
Johnsona za łamanie przez niego obostrzeń covidowych, czyli tzw. Partygate.
Głosowanie 12 czerwca.
Baćka Traktorzysta, widząc, że jego
funfel znowu dostaje łomot, przedłużył manewry armii białoruskiej do 11 czerwca
i… wycofał sprzęt do baz.
Komentarze
Prześlij komentarz