Posty

Dziennik wojenny - siedemnasty dzień

Obraz
Siedemnaście mgnień wiosny? No prawie, choć pierwsze cztery dni to jednak była jeszcze przyrodnicza zima. I to nie jest jedyna różnica.  W zasadzie już wszyscy, może poza zawodowymi kłamcami Kremla, przyznają to, o czym piszę od kilku dni: sowiecka ofensywa utknęła i nic nie wskazuje na to, żeby mogła ruszyć z miejsca. Nawet Ośrodek Studiów Wschodnich, w którego analizach rosyjska armia wciąż parła naprzód, teraz pisze o wyczerpaniu impetu i zatrzymaniu sowieckiego natarcia. Oczywiście, Rosjanie wciąż zajmują jakąś miejscowość, ale inne tracą. Pod Czernichowem, podobnie, jak pod Kijowem, trwa odpychanie najeźdźcy od granic miasta. Koło Charkowa i Sum zasadniczo napastnicy odpuścili i idą na Kijów. Ściągane z całego ZSRR... z całej Federacji Rosyjskiej i z "bliskiej zagranicy", czyli z krajów uzależnionych, siły do ataku na Kijów gromadzą się na Białorusi.  Rosjanie uparli się, żeby zdobyć stolicę Ukrainy, choć to kompletnie nic im nie daje. Pomijając walki uliczne w trzymilio...

Dziennik wojny - szesnasta doba

Obraz
Wojna trwa, ale mamy raczej rodzaj przerwy w działaniach. Co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Dzieje się i to dużo.  Wieczorem bayraktar zniszczył sowieckie stanowisko dowodzenia. Prawdopodobnie tam zginął dowódca 31. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady Powietrznodesantowej.  Sowieci stracili też kolejnego generała, Andrieja Kolesnikowa, dowódcę 29 Armii, której oddziały atakują z terenu Białorusi. Pojawiła się informacja, że koło Chersonia zginął zastępca szefa sowieckiego wywiadu wojskowego GRU.  Jeszcze trochę, a wysłanie na Ukrainę będzie dla rosyjskich oficerów karą, jak w Wehrmachcie skierowanie na front wschodni. Ponoć Czeczeni Kadyrowa mają pełnić rolę batalionów zaporowych NKWD z czasów II wojny światowej i strzelać do wycofujących się bojców. Ma to podnieść morale rosyjskiej armii.  Ukraińcy kontynuują uderzenia w struktury logistyczne napastnika, co jest tym łatwiejsze, że sowieci kontrolują tylko drogi, a nie mają wpływu na teren. Sto metrów od szosy może...

Dziennik wojny - piętnasty dzień

Obraz
 Wojna trwa już pół miesiąca. Widać, że obie strony są wyczerpane. Ale różnica jest taka, że żołnierzom ukraińskim wystarczy trwać. Sołdaci sowieccy muszą iść do przodu.  Według Amerykanów Rosja zaangażowała na Ukrainie 9 z 12 armii i 2 z 3 dywizji desantowych. Mówiąc krótko, Rosja nie ma już czym bronić swojego terytorium. Noc była spokojna, ale dzień wyraźnie należał do Ukraińców. Pod Browarami, Makarowem, Czernichowem i Bobrowicą zniszczone zostały jednostki sowieckie. Na drodze koło Browarów rozbito cały pułk, zabijając dowódcę. Wygląda to trochę, jak Market-Garden: jednostki sowieckie posuwają się drogami, bo w rozmiękłej ziemi ugrzęzną. Front ma szerokość jednego, w najlepszym razie trzech czołgów. Brak osłony skrzydeł, brak osłony z powietrza. Dlatego dochodzi do takich jatek. Wystarczy dron i kilku żołnierzy z bronią przeciwpancerną, żeby rozbijać całe bataliony i pułki.  Masakra sowieckiego pułku pod Browarami Ukraińcy mają rozpisane, jak wyglądają wozy bojowe po...

Dziennik wojny - dzień czternasty

Obraz
Już dwa tygodnie, odkąd banda wariatów podjęła próbę wskrzeszenia ZSRR. Względnie spokojnie, o ile spokojem można nazwać zbombardowanie przez sowietów szpitala położniczego i dziecięcego w Mariupolu.  Ewakuacja pacjentki ze zbombardowanego szpitala w Mariupolu. Ewakuacja ludności z rejonu na zachód od Kijowa, w tym z Buczy i Hostomelu. W tym rejonie wciąż trwają ciężkie walki. W Demidowie sowieccy bandyci ostrzelali autobusy ewakuacyjne, zabijając policjanta i raniąc dwie osoby. Podobnie ostrzał przerwał ewakuację Izjumu. W Energodarze udało się ewakuację przeprowadzić. W Mikołajewie terytorialsi namierzyli ukrytych w piwnicach dywersantów i wyciągnęli ich na ulice. Raporty milczą, co dalej, ale przypuszczam, że śmierć to będzie najłagodniejsze, co ich czeka.  Kolejne kolumny wojskowe zostały rozbite. Sowieckie wojsko wycofało się ze wsi Maksaki koło Czernichowa, zabierając tylko działa i ciągnące je ciężarówki. Resztę, w tym czołgi, porzucili.  Koło Charkowa sowieci zost...

Dziennik wojny - trzynasta doba

Obraz
Armia rosyjska nie jest w stanie posuwać się naprzód, za to Ukraińcy zadają jej coraz bardziej dotkliwe straty. Już nie tylko w ilości, ale i jakości. Trwa na całego polowanie na sowieckich dowódców. Już po napisaniu wczorajszej notatki podano do wiadomości, że w starciu poległ zastępca dowódcy rosyjskiej 41 Armii gen. Witalij Gierasimow. Ponoć bratanek szefa sztabu generalnego sowietów. Jeśli tak, to musiało zaboleć.  Nieoficjalnie dopadli go podobnie, jak sowieci Dżohara Dudajewa, czyli przez to, że używał nieszyfrowanych połączeń telefonicznych. Nie mógł użyć szyfrowanych, bo jego troglodyci zniszczyli maszty, które to umożliwiały.  Ostrzelana i podpalona wczoraj rosyjska korweta "stealth" "biez anałoga w mirie" zatonęła dziś nad ranem. W ciągu dnia pojawiły się informacje o kolejnych odstrzelonych rosyjskich wyższych dowódcach i kolejnych zestrzelonych samolotach oraz kolejnych rozbitych kolumnach rosyjskich wojsk.  Pod Charkowem rozbita została 25 Samodzielna B...

Dziennik wojny - dwunasta doba

Obraz
Za chwilę będą dwa tygodnie, jak Rosja podjęła próbę odbudowy swojego imperium.  Rosjanie zgodzili się na korytarze humanitarne, ale tylko w stronę Rosji. Zełeński odmówił. Potem Międzynarodowy Czerwony Krzyż podał, że w Mariupolu korytarz wyznaczono przez pole minowe.  W nocy zwodowana jesienią ub. roku rosyjska korweta "stealth", czyli niewykrywalna dla radarów, podpłynęła zbyt blisko ukraińskiego brzegu i została wykryta systemami noktowizyjnymi. Wystrzelona na rympał salwa z GRADa (następcy słynnej Katiuszy) wywołała na nim pożar. Nawet jeśli nie zatonął, jak chce propaganda ukraińska, to i tak trafienie i uszkodzenie takiego okrętu "biez anałoga w mirie" jest kompromitacją. Jak się okazuje, ten typ okrętów jest uzbrojony mocno ofensywnie, ale systemy obronne ma słabe. Też w nocy ukraińska piechota morska zaatakowała zajęte przez Rosjan lotnisko pod Chersoniem niszcząc - jak twierdzą - trzydzieści stacjonujących tam śmigłowców.  Front w zasadzie jest ustabilizow...

Dziennik wojny - dzień jedenasty

Obraz
W nocy sowieci ostrzelali kilka ukraińskich miast. W wyniku ostrzału zginęły dzieci.  Kolejna próba ewakuacji cywilów Mariupola została odwołana po tym, jak rosyjscy bandyci ostrzelali kolumnę oznakowanych autobusów ewakuacyjnych. Podobna zbrodnia, z ośmioma ofiarami śmiertelnymi, została popełniona w Irpinie.  To już nie jest wojna. To zwykły bandytyzm.   Bodaj w Chersoniu, czy Melitopolu, nie mogę teraz tego znaleźć, nagrano oznaczone literą Z autobusy wożące "przedstawicieli ukraińskiego społeczeństwa", którzy "radośnie witają wyzwolicieli". Po nagraniu scenki cyrk wyrusza dalej.  W coraz większej liczbie miast na południu kraju odbywają się masowe protesty przeciw okupacji. Rosjanie nie mają sił, żeby je spacyfikować, a aktywność nieuzbrojonych ludzi prowadzi do uwolnienia poszczególnych miejscowości, których wojsko rosyjskie nie potrafi kontrolować. Na filmach widać zdeterminowanych ludzi, ignorujących nawet to, że się do nich strzela i przerażonych rosyjsk...